Ural w latach wojny i po wojnie

U nas w Polsce sezon budowlany kończy się na ogół na jesieni, zaś tu w trzaskający mróz uralski przekraczający 40 stopni — zima 1941/42 r. była wyjątkowo surowa — przy strasznej wichurze robotnicy, brnąc po kolana w śniegu, rozbijali skamieniałą ziemię. Zakładano fundamenty i wznoszono ściany. Ziemię oraz beton ogrzewano od wewnątrz prądem elektrycznym. Pod sklepieniami nowych hal fabrycznych jeszcze uwijały się drobne figurki murarzy i cieśli i oślepiającym światłem rozbłyskiwały ognie aparatów do spawania, a w dole włączano już prąd do motorów napędzających obrabiarki. Niemal jednocześnie z budową fundamentów, wykonywano skomplikowane prace montażowe przy wielkich konstrukcjach metalowych i urządzeniach fabrycznych.

Dla charakterystyki rozmiarów robót budowlanych, przeprowadzonych na Uralu w czasie wojny, można podać kilka liczb. Z ziemi wykopanej w jednym tylko Pierwouralsku można usypać 100-kilome-irowy wal o szerokości 1 metra i wysokości i metrów. Z użytej tam cegły można by ułożyć mu? metrowej wysokości, któryby się ciągnął na długości 128 kilometrów.

Przy pomocy różnych mechanizmów budowlanych: dźwigów, ekskawatorów, taśm ruchomych,

zmechanizowano w znacznym stopniu cały szereg procesów pracy. Praca na budowach odbywała się bez przerwy przez całą dobę.

Budowy uralskie miały specyficzny samowystarczalny charakter. Organizacja budowlana nie otrzymywała na ogół prawie żadnych materiałów budowlanych. W jej rozporządzeniu był tylko teren, nu którym należało zbudować gmachy, był das, glins, piasek. Przedsiębiorstwa budowlane same organizowały wyręby lasów, budowały cegielnie, kamieniołomy, tartaki, kuźnie i inne zakłady pomocnicze.

Materiały, które dawniej sprowadzano z daleka, trzeba było zastępować miejscowymi. Rozwinął się przemysł materiałów budowlanych oparty o miejscowe surowce, jak glina, gips, kwarcyty, marmur, wapienie itd. Zwykły cement zastępowano cementem z żużla stanowiącego produkt odpadkowy kotłowni i hut. Cegły żużlobetonowe stały się bardzo rozpowszechnionym materiałem budowlanym na Uralu.

W niesłychanie krótkim terminie umożliwiono funkcjonowanie ewakuowanych przedsiębiorstw ns nowych miejscach.

W ciężkich warunkach okresu wojennego, przy niedostatku materiałów budowlanych i siły roboczej, budowano fabryki, koleje, elektrownie i domy mieszkalne; sami budowniczowie na początku nie mieli często dachu nad głową Trzeba było zaopatrywać ludność ewakuowaną (i miejscową) w żywność odzież i inne niezbędne przedmioty. Trzeba byłe w warunkach masowej mobilizacji do wojska skompletować i przeszkolić zastępy nowych robotników, głównie z tzw. batalionów pracy, często kobiety 1 młodzież.

NOWE FABKYKI I KOPALNIE

Budowano nowe fabryki i przebudowywano stare. Budowano przede wszystkim fabryki broni; stare zakłady przemysłowe przechodziły również na produkcję wojenną. Powstał ogromny przemysł wojenny l rozwinął się przemysł dostarczający surowców zakładom zbrojeniowym, a więc w pierwszym rzędzie rozwinęło się hutnictwo. Ural musiał, poza swoją normalną produkcją, zastąpić utracone czasowo południowe okręgi przemysłowe.

W rekordowym tempie zbudowano nowe piece hutnicze w Magnitogorsku (największe w Europie), w Czelabińsku, w Niżnym Tagilu, w miejscowości Czusowaja. Huta niżnie – tagilska i Czelabińska wzbogaciły się o potężne baterie koksownicze. Rozwinęły się huty w Sjerowie i Złatouście. Sinarska fabryka rur zaczęła w czasie wojny wyrabiać taśmę sprężynową, której wyłącznym dostawcą dla Europy i Ameryki była dawniej Szwecja.

W okolicy Karpińska wyrósł nowy okrąg przemysłowy z wytwórnią glinu, elektrownią, kopalniami węgla, miedzi.

Ural w latach wojny znalazł się w dość krytycznym położeniu pod względem zaopatrzenia w paliwo, którego przywóz bardzo się zmniejszył. Toteż rozpoczęto budowę nowych uralskich kopalni węgla: w pobliżu Czelabińska, w rejonie kizelowskim i bogosłowskim.

W północnej części obwodu swierdłowskiego, nad brzegiem rzeki Wołczanki, gdzie jeszcze kilka lat temu była nieprzebyta gęstwina leśna i podczas surowych miesięcy zimowych w dziewiczej bieli śniegu biegły tylko ślady renów, teraz ciszę tajgi zakłócają ogłuszające huki wybuchów, świst parowozów, szum ekskawatorów. Wydobyto tu w czasie wojny setki tysięcy ton węgla.

Kilkakrotnie wzrosło na Uralu również wydobycie torfu oraz wykorzystanie energii wodnej, pokrywając częściowo niedostatek energetyczny.

Niedaleko Wólczańska znajduje się Sjewierouralsk; Jest to najbardziej na północ wysunięta stacja w obwodzie swierdłowskim. Tam, gdzie miejscowi Mansi zaprzęgają renifery do sań, w ciągu ostatnich kilku lat powstał poważny nowy ośrodek przemysłu glinowego.

Podczas wojny uruchomiono fabrykę rur w Czelabińsku,’fabrykę samochodów w Miasie (pod Czelabińskiem), fabrykę łożysk kulkowych (która dostarczała m. in. łożysk do czołgów), zakłady budowy kotłów i turbin w Swierdłowsku, kombinat soli potasowych w Bereznikach, zakłady hydrolityczne w Tawdzie i mnóstwo innych fabryk. Rozwinęła się w czasie wojny uralska produkcja materiałów wybuchowych i inne gałęzie chemicznego przemysłu wojennego. Powstał przemysł kauczukowy.

W uralskich zakładach hutniczych, w temperaturach, sięgających temperatury powierzchni Słońca, powstawała z uralskich metali znakomita stal pancerna. Huty Sjerowa wypuściły dla fabryk przemysłu zbrojeniowego 60 nowych cennych gatunków stali.

Moc elektrowni uralskich powiększyła się w czasie wojny dwukrotnie. W Krasnogorsku koło Kamieńska Uralskiego zbudowano największą w ZSRR elektrownie cieplną, w Ałapajewsku powstała pierwsza na Uralu wielka elektrownia wodna.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *